Henna na włosy: jak uzyskać najlepsze efekty

Henna potrafi dać włosom intensywny, wielowymiarowy kolor i widoczne pogrubienie – pod warunkiem, że zostanie użyta z głową. To nie jest zwykła farba chemiczna, tylko zioło, które wchodzi w reakcję z naturalnym pigmentem włosa. Dlatego efekt zależy od wyjściowego koloru, kondycji i sposobu przygotowania. Samo nałożenie pasty hennowej to tylko część sukcesu – równie ważne są proporcje, czas trzymania i pielęgnacja po zabiegu. Poniżej krok po kroku opisany jest cały proces: od wyboru henny, przez przygotowanie mieszanki, aż po radzenie sobie z typowymi problemami.

Czym jest henna i dla kogo będzie najlepsza

Henna do włosów to sproszkowane liście rośliny Lawsonia inermis. Naturalnie barwi na odcienie rudości: od złocistych miedzi po ciemniejsze mahonie. Wszystkie inne kolory (brązy, czernie) to mieszanki henny z innymi ziołami, najczęściej indygo i amla.

Henna najlepiej sprawdza się u osób, które chcą:

  • pogłębić swój naturalny kolor (szatynki, brunetki – cieplejsze brunety, rudości)
  • ukryć siwe włosy bez agresywnej chemii
  • wzmocnić włosy, dodać objętości i lekko usztywnić fryzurę
  • uzyskać trwały kolor, który nie wypłukuje się całkowicie

Nie każda osoba będzie jednak zadowolona z efektu. Henna:

nie rozjaśnia włosów – na ciemnych da tylko ciepły połysk, a nie „ognistą marchewkę”
– na mocno zniszczonych, rozjaśnianych blondach może dać nierówny, zbyt intensywny kolor
– jest trwała – powrót do chłodnych blondów lub popielatych brązów bywa trudny.

Do pierwszej koloryzacji warto podejść jak do tatuażu z henny na skórze: lepiej zrobić próbę na jednym, ukrytym paśmie niż żałować na całej głowie.

Przygotowanie włosów i skóry przed hennowaniem

Dobre przygotowanie włosów decyduje o tym, czy kolor złapie równomiernie i jak długo się utrzyma. Najlepiej zaplanować hennowanie z 1–2-dniowym wyprzedzeniem.

Na dzień przed farbowaniem włosy powinny być umyte szamponem oczyszczającym, bez silikonów i olejów. Silikony i ciężkie odżywki tworzą na włosie warstwę, przez którą barwnik gorzej przenika. Po myciu nie nakłada się odżywki „do spłukiwania” ani maski – wystarczy rozczesać i wysuszyć.

Przy wrażliwej skórze głowy dobrze jest unikać mechanicznego podrażniania tuż przed zabiegiem: mocnego drapania, peelingów czy gorącego nawiewu. Na linię czoła i uszy można nałożyć cienką warstwę wazeliny lub tłustego kremu, żeby uniknąć zafarbowania skóry.

Przed pierwszym użyciem henny wskazane jest wykonanie testu uczuleniowego. Niewielką ilość przygotowanej pasty nakłada się w zgięciu łokcia lub za uchem, zostawia na ok. 30–40 minut, spłukuje i obserwuje skórę przez 24 godziny. W razie zaczerwienienia, świądu lub pęcherzy koloryzacji lepiej nie wykonywać i skonsultować się z dermatologiem.

Dobór koloru i mieszanki

Najważniejsza decyzja przed hennowaniem to wybór rodzaju proszku. Na opakowaniach gotowych mieszanek często pojawiają się nazwy typu „burgund”, „czekolada”, „czarny heban”. Warto jednak czytać skład INCI, bo to on mówi, z czym naprawdę ma się do czynienia.

Czysta henna – rudości i miedzie

Czysta henna (Lawsonia inermis) daje odcienie od złotej rudości po intensywną miedź, w zależności od wyjściowego koloru włosów. Na jasnym blondzie będzie bardzo wyrazista, na średnim brązie – subtelniejsza, jako ciepły połysk.

Do przygotowania pasty używa się najczęściej lekko kwaśnego płynu: wody z dodatkiem soku z cytryny, kwasu jabłkowego, soku z pomarańczy lub naparu z hibiskusa. Kwaśne środowisko pomaga uwolnić barwnik. Zbyt mocno zakwaszona mieszanka może jednak przesuszyć włosy, dlatego lepiej dodać tylko 1–2 łyżki soku na szklankę wody.

Czysta henna dobrze sprawdzi się u osób, które lubią ciepłe odcienie i nie planują w najbliższym czasie chłodnych blondów. Im dłużej trzyma się mieszankę na włosach, tym kolor jest głębszy i ciemniejszy, ale jednocześnie bardziej rudy.

Henna z ziołami – brązy i chłodniejsze tony

Większość gotowych „brązów” w proszku to połączenie henny z indygo, amlą, czasem dodatkiem ziół ajurwedyjskich. Henna nadaje ciepłą bazę, a indygo przyciemnia i lekko ochładza kolor. Proporcje decydują, czy wyjdzie ciepły kasztan, czy ciemny brąz.

Gotowe mieszanki są wygodne, ale mają jedną wadę: trudno precyzyjnie przewidzieć efekt. Z tego powodu wiele osób przyciemniających włosy stosuje metodę dwustopniową: najpierw czysta henna, później indygo. Dzięki temu kolor jest bardziej przewidywalny i lepiej kryje siwiznę.

Przy gotowych „czarnych” hennach trzeba szczególnie uważać na skład. Niektóre produkty, szczególnie niesprawdzone marki, zawierają PPD (p-fenylenodiaminę) lub inne silne barwniki chemiczne. Mogą one wywoływać bardzo silne alergie. Bezpieczna naturalna mieszanka powinna mieć w składzie wyłącznie rośliny: Lawsonia inermis, Indigofera tinctoria, ewentualnie inne zioła.

Henna + indygo – głębokie brązy i czerń

Przy ciemnych brązach i czerni szeroko stosuje się indygo. Można je nałożyć po hennie (metoda dwustopniowa) albo wymieszać oba proszki i zrobić koloryzację jednofazową. Metoda dwustopniowa jest bezpieczniejsza przy dużym udziale siwych włosów – daje bardziej równomierny kolor.

W metodzie dwustopniowej najpierw wykonuje się klasyczną hennę, trzymając ją na włosach 1–3 godziny, a po spłukaniu i lekkim podsuszeniu nakłada się indygo. Indygo rozrabia się tuż przed nałożeniem z ciepłą (nie gorącą) wodą i trzyma zwykle krócej, ok. 45–60 minut.

Przewagą takich mieszanek jest możliwość dość dużego wpływu na ostateczny odcień: większa ilość henny – cieplejsze brązy, więcej indygo – ciemniejsze, chłodniejsze kolory z nutą czerni.

Krok po kroku: przygotowanie i nakładanie henny

Sam proces nie jest skomplikowany, ale wymaga porządku i trzymania się kolejności działań. Warto przygotować wcześniej stanowisko pracy i zabezpieczenie przed plamami.

Przydadzą się:

  • proszek hennowy lub mieszanka ziołowa dobrej jakości
  • miska (nie metalowa), pędzel do farby lub rękawiczki
  • czepek foliowy i ręcznik lub turban
  • stare ubranie lub peleryna fryzjerska
  1. Odmierzenie proszku – na włosy do ramion zwykle wystarcza ok. 50–70 g proszku, na długie – 100–150 g. Lepiej przygotować odrobinę więcej niż za mało.
  2. Rozrobienie z wodą – do proszku dodaje się stopniowo ciepłą wodę (ok. 50–60°C), mieszając aż do uzyskania konsystencji gęstej śmietany. Zbyt rzadka mieszanka będzie spływać, zbyt gęsta trudniej się rozprowadzi.
  3. Zakwaszenie (przy czystej hennie) – do gotowej pasty można dodać 1–2 łyżki soku z cytryny, octu jabłkowego lub innego łagodnego kwasu. Następnie miskę przykrywa się folią i zostawia na 6–12 godzin, aby barwnik się uwolnił. Przy mieszankach z indygo instrukcję z opakowania warto traktować priorytetowo – indygo nie lubi długiego leżakowania.
  4. Przygotowanie włosów – włosy powinny być czyste, suche lub lekko wilgotne. Dobrze jest podzielić je na 4–6 sekcji i spiąć klamrami, co ułatwia równomierne nakładanie.
  5. Nakładanie pasty – zaczyna się od odrostu, warstwa po warstwie, sekcja po sekcji. Pasta powinna dokładnie otulić każde pasmo. Jeśli planowane jest przyciemnienie długości, hennę rozprowadza się także na całej długości włosów.
  6. Zabezpieczenie i czas trzymania – po nałożeniu włosy owija się folią lub zakłada czepek, a na to ręcznik. Ciepło wzmacnia działanie ziół. Czas trzymania przy czystej hennie to zwykle 1,5–3 godziny. Przy mieszankach z indygo zaleca się trzymać się instrukcji producenta (często 45–120 minut).
  7. Spłukiwanie – hennę spłukuje się dokładnie ciepłą wodą, bez szamponu. Może to potrwać kilka–kilkanaście minut, bo drobinki proszku lubią zostawać we włosach. Dopuszczalne jest lekkie użycie odżywki ułatwiającej spłukiwanie, ale lepiej unikać mocno obciążających formuł.

Im dokładniej masa hennowa pokryje włosy i im stabilniejsza będzie temperatura (ciepło pod ręcznikiem), tym bardziej równy i intensywny efekt koloru.

Pielęgnacja po hennie i utrwalanie efektu

Bezpośrednio po spłukaniu kolor zwykle wydaje się zbyt intensywny, jaskrawy, czasem wręcz pomarańczowy. To normalne – henna utlenia się i uspokaja w ciągu kolejnych dni.

Pierwsze 48 godzin po koloryzacji

Przez pierwsze 1–2 dni po hennowaniu lepiej unikać mycia włosów szamponem. Barwnik nadal „pracuje” we włosie, a zbyt szybkie zmycie może osłabić i spłycić kolor. Jeśli włosy są bardzo suche po zabiegu, można nałożyć lekką odżywkę bez silikonów wyłącznie na długości, omijając skalp.

Stosowanie mocnych stylizatorów, pianek z alkoholem czy bardzo gorącego nawiewu suszarki w tym czasie również nie jest wskazane. Włosy po hennie bywają lekko usztywnione, potrzebują chwili, żeby „ułożyć się” i odzyskać elastyczność.

Jeżeli planowane jest podcięcie końcówek, lepiej zrobić to przed koloryzacją. Po hennie włosy stają się optycznie grubsze, a końce mogą wydawać się bardziej postrzępione – świeże cięcie daje lepszy wizualny efekt.

Późniejsza pielęgnacja

Po ustabilizowaniu koloru (po ok. 3–4 dniach) można wrócić do standardowej pielęgnacji. Dobrze sprawdzają się łagodne szampony, bez silnych detergentów (SLS/SLES), ponieważ henna, mimo że wzmacnia włosy, może je też lekko przesuszać przy częstym myciu agresywnymi produktami.

Maski emolientowe (z olejami, masłami) pomagają wygładzić włosy i podkreślić połysk. Wiele osób zauważa, że po hennie włosy lepiej trzymają kształt i dłużej pozostają świeże u nasady – to efekt lekkiego „usztywnienia” łodygi włosa przez barwnik.

Dla podbicia koloru co kilka tygodni można stosować krótsze „odświeżające” zabiegi: na przykład zostawić rozrobioną hennę na 30–60 minut tylko na długości, albo używać ziołowych płukanek (np. z rumianku, hibiskusa przy rudych odcieniach, z szałwii przy brązach).

Najczęstsze problemy i jak ich uniknąć

Mimo że henna jest naturalna, nie jest wolna od wyzwań. Parę typowych sytuacji pojawia się u wielu osób – łatwiej ich uniknąć, znając przyczyny.

Nierówny lub zbyt intensywny kolor

Nierównomierne zabarwienie zwykle wynika z niedokładnego pokrycia włosów pastą albo różnic w porowatości włosa. Rozjaśniane, zniszczone końce łapią kolor mocniej niż zdrowa góra. Żeby temu zapobiec, w pierwszej kolejności należy pokryć odrost i górne partie, a na długość nakładać hennę krócej.

Jeśli kolor wyszedł zbyt intensywny, można go delikatnie złagodzić, wykonując w kolejnych dniach 1–2 mycia szamponem oczyszczającym lub maskami z dodatkiem oleju (oliwa, olej kokosowy, jojoba). Oleje pomagają lekko „wypłukać” nadmiar pigmentu z powierzchni włosa.

Przy przejściu z chemicznych farb na hennę warto najpierw wyrównać kolor klasyczną farbą dość zbliżoną do naturalnych tonów, a dopiero później wchodzić w zioła. Na mocno rozjaśnianych, wielokrotnie farbowanych włosach efekt po hennie bywa bardzo przewidywalny.

Przesuszenie włosów

Henna sama w sobie nie niszczy struktury włosa tak jak farby utleniające, ale może dawać wrażenie suchości i sztywności. Dzieje się tak szczególnie wtedy, gdy mieszanka była mocno zakwaszona, trzymana bardzo długo lub gdy włosy były już wcześniej suche i porowate.

Żeby zminimalizować ten efekt, warto:

– nie przesadzać z ilością soku z cytryny lub innych kwasów w mieszance
– po hennie wprowadzić do rutyny maski emolientowe i humektantowe (z aloesem, pantenolem, gliceryną)
– ograniczyć stylizację na gorąco bez zabezpieczenia termoochronnego.

W większości przypadków uczucie sztywności mija po 2–3 myciach. Kolor zostaje, a włosy zyskują na objętości i odporności na uszkodzenia mechaniczne.

Zielone lub zbyt rdzawe tony

Zielonkawe tony mogą pojawić się, jeśli na świeżą hennę zostanie nałożona mocna chemiczna farba rozjaśniająca lub rozjaśniacz. Barwnik roślinny w połączeniu z utlenianiem potrafi dać nieprzewidywalne efekty. Dlatego przy planach radykalnej zmiany koloru (np. z ciemnego brązu z henny na chłodny blond) rozsądnie jest skonsultować się z doświadczoną fryzjerką, która zna pracę z ziołami.

Z kolei zbyt rdzawy, „marchewkowy” odcień to zwykle efekt czystej henny na bardzo jasnych włosach albo zbyt długiego trzymania. W takiej sytuacji przy kolejnej koloryzacji można:

– skrócić czas trzymania
– dołożyć do mieszanki odrobinę indygo (dla przybrudzenia i przyciemnienia tonu)
– nakładać hennę przede wszystkim na odrost, a długości tylko odświeżać.

Przy włosach z dużym odsetkiem siwizny dobrze sprawdza się metoda dwustopniowa (henna + indygo), która lepiej tonuje „białe” pasma i ogranicza jaskrawą rudość.

Przemyślane hennowanie włosów potrafi dać efekt nie do osiągnięcia klasyczną farbą: wielowymiarowy kolor, mocniejsze włosy i naturalny połysk. Kluczem jest wybór czystych, ziołowych proszków dobrej jakości, odpowiednie przygotowanie mieszanki i cierpliwość przy spłukiwaniu oraz pielęgnacji w pierwszych dniach po zabiegu.